sobota, 7 września 2013

Rozdział 9

Violetta
-Idziemy na lody?-zaproponowałam.
-Tak!-wykrzyknęła Agus.
-Dobrze chodźmy.-I poszliśmy.
(w lodziarni)
-Ja poproszę lody truskawkowe.-powiedziała Agus.
-Ja śmietankowe.-powiedziałam.
-Dobrze to idę zamówić.-powiedział
Za chwilę przyszedł:
-Proszę oto wasze lody.-powiedział dając je nam.
-Ja już chyba muszę iść.-powiedziałam.
-Nie Violu zaczekaj.
-Tomas mogę iść się pobawić z moją przyjaciółką?-zapytała jego kuzynka.
-Dobrze ale nie idź daleko.
-Dobrze-powiedziała i poszła.
-Tomas ja na prawdę musze już iść.
-No dobrze skoro musisz, ale chociaż cię odprowadzę.
-Dobrze Tomas.
-Chodź Agus idziemy odprowadzić Vilu.
-Juhu!!!-krzyknęła i poszliśmy.
                                                                      Francesca
Idę do parku na spotkanie z Leónem mam nadzieję że mnie nie wystawi.
Chociaż najpierw muszę jeszcze założyć coś ładnego jest dopiero dziesiąta.
Założę białą sukienkę w czarne kropki i moje beżowe buciki, a no tak jeszcze granatowy pasek do sukienki.-i poszłam się przebrać.
                                                                      Angie
(w kawiarni)
-Hej German przepraszam za spóźnienie musiałam porozmawiać z mamą.
-Cześć. Nic się nie stało, chcesz coś zamówić.
-Nie na razie dziękuję.
-Dobrze.
-Bo ja chyba cos do ciebie czuję.-powiedziałam.
-Myślisz o tym samym co ja chciałem się ciebie zapytać czy czujesz to samo?
-Tak i sądzę ż nie warto walczyć z uczuciami.
-Masz rację.
-O nie-dostałam sms-a od mamy.
Treść sms-a
Przeczytałam mu na głos.
                                       Angie wyjeżdżam
                                         z Buenos Aires
                                           klucze od twojego domu
                                     zostawiłam Pablo
                                           Kocham cię  
                                                                  /Mama
-Dlaczego ona wyjeżdża?-zapytałam
-Nie wiem może miała powody.
-Chciała bym wiedzieć o której ma samolot.
-O 11:30.-poweidział kelner który usłyszał naszą rozmowę.
-Dziękuję panu.-powiedziałam i pobiegłam w stronę lotniska.
                                                                        German
-Angie zaczekaj podwiozę cię!-usłyszała i się zatrzymała.
-No dobrze a ile będziemy jechać?
-Ok. 5 minut.
-Dobrze.-odpowiedziała i pojechaliśmy.
                                                                       Angie
( na lotnisku)
-Mamo dlaczego wyjeżdżasz?-powiedziałam podbiegając do niej.
-Muszę wrócić do Madrytu.
-Ale na zawsze?
-Sądzę że tak.
-Ale po co tam jedziesz?
-Musze załatwić parę spraw.-mówiła spokojnym głosem.
Podszedł do nas German.
-Wyjeżdżasz dlatego że zabroniłem Violettcie spotkania z wami?
-To nie twoja sprawa.-powiedziała do niego.
-Właśnie że tak bo jeśli to jest powód dla którego opuszczasz Buenos Aires to.....
                                                                        León
Idę do parku na spotkanie z Fran.
Patrzę Fran do mnie podeszła.
-Hej León.
-Hej Fran.
-Dlaczego chciałeś się spotkać?
-Chciałem cię zapytać....
_____________________________________________________
Czy Angelika wyjedzie?
Co powie German?
Czy German i Angie będą razem?
O co chce się zapytać León?
Dowiecie się w next już jutro!
Komentujcie proszę!!!
Mam nadzieję że rozdziały wam się podobają.
Piszcie czy tak czy nie.
/Tini
 
                                                                        
 
 
 
 
 

czwartek, 5 września 2013

Rozdział 8

Angie
Schodzę po schodach patrzę idzie German.
-Angie chciałem porozmawiać.
-Dobrze ale chyba już za późno.
-Skoro tak sądzisz.
-Może spotkajmy się jutro.
-Dobrze a gdzie...
-Może chodźmy do kawiarni?
-Ok to może ok. 10:00
-Nie mogę mam zajęcia...
-Angie jutro jest sobota.
-Aha to dobrze ok 10:00 w kawiarni.
-Do zobaczenia Angie.
-Papa German.-powiedziałam i poszłam w stronę mojego domu.
Już dochodziłam do domu ale zobaczyłam Pabla który rozmawiał z moją mamą:
-Nie Pablo Angie nie mogła by być z Germanem.
-Naprawdę widziałem ich razem.-zaczął kłamać mój "przyjaciel".
-Skoro tak sądzisz to będę musiała porozmawiać z Angie-powiedziała moja mama.
Pomyślałam że jak wrócę do domu to będę miała awanturę, więc poszłam do hotelu.
Francesca
León nadal jest u mnie w domu ale nie dał mi notatek.
-Widzisz Fran jest taka sprawa..
-Słucham?
-Bo ty mi się podobasz-powiedział.
-Na serio?
-Tak, ale Camila się wkurzyła jak jej powiedziałem. Wiesz o co jej chodzi?
-Nie nie mam pojęcia.                                                                                                                                 León
-Na prawdę?                                                                                                                                      -No...
-Tak naprawdę to ja nie mam dla ciebie żadnych notatek chciałem do ciebie przyjść i ci to powieć. Tak to ja już pójdę.-powiedział.
-Nie León zaczekaj.-podeszłam do niego. -Bo ty też mi się podobasz ♥.
-........ Czekaj co?
-Tak ty mi się podobasz.
Nagle nasze usta złączyły się w pocałunek ♥♥♥
Jej mama zawołała ją na kolację.
-Francesca kolacja!
-Idę mamo!-krzyknęła.
-Muszę już iść. Będziesz jutro w Studio?-zapytałem.
-Jutro jest sobota..-odpowiedziała
-To do zobaczenia.-powiedziałem i poszedłem.
 
Angie
Obudziłam się późno mój zegarek wskazywał 9:00, a z Germanem byłam umówiona na ok. 10:00.
Założyłam to co wczoraj ze względu na to że spędziłam noc w hotelu.
-Musze iść jeszcze do domu po jakieś ciuchy.-mówiłam sama do siebie.
Spakowałam wszystko do torebki, uczesałam się i poszłam do domu.
(przed domem)
Dingi dong -zapomniałam kluczy.
-Cześć Angie, gdzie byłaś martwiłam się.
-Byłam w hotelu bo nie chciałam słuchać twoich kazań po rozmowie z Pablem.-powiedziałam, rozpłakałam się i pobiegłam do swojej sypialni.
-Angie rozmowa nic nie znaczy, ale my musimy porozmawiać o tym gdzie byłaś do późna?
-Byłam u Violetty i Germana na kolacji.-powiedziałam jej chociaż było widać że nie chcę się tłumaczyć.
-Pozwolił ci przyjść do Violetty?
-Tak pozwolił i co?-mówiłam dalej i płakałam.
-Tak czy tak German jest złym człowiekiem.
-Wcale nie.
-Niby czemu nie. To on chciał ponownie wywieźć Violette.
-Ale tego nie zrobił nie rozumiesz zmienił zdanie, ze względu na to że Violetta nie chciała wyjeżdżać.
-Nie mogę uwierzyć Angie nie dawno nie chciałaś znać tego człowieka za to że ją wywozi a teraz co?
-On się zmienił! A teraz czy to akceptujesz czy nie idę na spotkanie z nim! -krzyknęłam i poleciały mi łzy, a mama wyszła z mojego pokoju.
Wzięłam ciuszki i poszłam się przebrać musiałam jeszcze poprawić makijaż i wyszłam.
                                                                       Francesca
Poszłam przed Studio chociaż wiedziałam że jest zamknięte. ;)
-Hej Cami. -podeszłam do Camili która rozmawiała z Marco.
-Hej Fran -powiedział Marco.
-Nie mam ochoty rozmawiać z tobą Marco! Przyszłam tu do Cami.
-Fran ja nie mam ochoty gadać z tobą!-wydarła się na mnie przyjaciółka.
-Czemu?- León mówił że jest na mnie zła.
-Bo yhyhyh! -zaczęła coś bredzić.
-Nie krzycz Cami.-uspokajał ją Marco.
-Będę krzyczeć bo mam ku temu powody!!! XD.
-To ja już pójdę.-powiedziałam.
-Idź i zgub się po drodze może wtedy León o tobie zapomni!!!
-Co?
-Tak .-powiedziała obrażona.
-O dostałam sms-a od Leóna.
-Przestań Fran nie widzisz że ona cierpi.-powiedział Marco z wyrzutami.
-Noi co.....-powiedziałam ze spokojem.
Treśc sms-a;
                                    Spotkajmy się na placu o 15:00 Dobrze?
Odpisałam mu:
                                                        Dobrze będę.
                                                           Violetta
Poszłam do miasta.
-Hej Tomas.-powiedziałam do chłopaka który szedł po drugiej stronie ulicy.
Nagle zaczął podchodzić do mnie aż w końcu doszedł XD
-Cześć Violu.-była z nim tez Agus (kuzynka)
-Hej ty jesteś Violetta?-zapytała mała Agus.
-Tak to ja.
-Jesteś dziewczyną Tomasa?
-Zgadza się, a Ludmiła dziewczyną Maxi'ego.
-Co?
-Nic nie ważne.
-Agus przestań.-powiedział do niej Tomi.
-Idziemy na lody?-zaproponowałam.
-Tak!-wykrzyknęła Agus.
-Dobrze chodźmy.-I poszliśmy.
___________________________________________
Spotkanie Germana i Angie będzie w następnym rozdziale.
Podoba wam się Leoncesca? W prawdzie jeszcze ich nie ma ale będą.
Czy Pablo i Angie się pogodzą?
Dowiecie się w next już jutro!
Komentujcie!
Możecie pisać pomysły na wątki w zakładce pomysły na wątki!!!
/Tini
                                                        

środa, 4 września 2013

Rozdział 7

Violetta
-Hej Violu podobno mnie szukałaś.
-Tak muszę się komuś wygadać.
-Coś się stało?
-Nie tylko się cieszę bo idę na randkę z Tomasem!
-Naprawdę?
-Tak mamy się "spotkać" o 16:00 przed Studiem.
-A jest?
- 14:00 Muszę lecieć się przygotować.
                                                                           Camila
Podszedł do mnie León:
-Cześć Camila.
-Hej León
-Co się stało Violettcie, że jest taka szczęśliwa?
-Idzie na randkę z Tomasem.-powiedziałam ale z orientowałam się że nie powinnam mu tego mówić. -Przepraszam!!! Nie powinnam ci tego mówić co nie?
-Nie nie ważne. Może ci się to wydawać dziwne ale podoba mi się Francesca. Nie myślałem że kiedyś coś do niej poczuję ale najwyraźniej się pomyliłem.
-Słucham??? Francesca!!!??? Ona ma chłopaka a ja nie mam.-powiedziałam mu, chciałam mu uświadomić że się w nim zakochałam.
-O czym ty mówisz?
-Tak Francesca ma chłopaka!
-Dobrze ale chodzi o to drugie. Nie masz chłopaka? a co z Maxim?
-Nie on jest z Ludmiłą.
-A podoba ci się?
-Średnio :|
-Mam pytanie?
-Słucham.
-Czy pomogła byś mi z Francescą? -zapytał z nadzieją.
-Wiesz co ja nie wiem czy ci pomagać czy nie zapytaj kogoś kto ją zna. Bo ja najwyraźniej jej nie znam!!!
-Uspokój się. A czy przypadkiem Fran to nie twoja najlepsza przyjaciółka?
-Nie już nie!!! -powiedziałam i odbiegłam od niego.
                                                                León
Muszę jakoś powiedzieć Francesce co do niej czuję :)
Zadzwonię do niej ;)
-Halo León?-powiedział smutnym głosem
-Tak.
-Jak znalazłeś  mój numer?
-Hmm..... Viola mi dała powiedziałem że chcę ci przekazać notatki bo cię nie było..
-Dobrze ale chyba nie będziesz mi dawał notatek przez telefon?
-Nie dzwonię tez zapytać się co się stało?
-Ja wczoraj zerwałam z Marco.
-Nie przejmuj się jakoś się wam ułoży.
-Może przyjdziesz do mnie dać mi te notatki ;)
-Dobrze ♥♥
-To do zobaczenia ;)
-Papa.
Przecież ja nie mam dla niej żadnych notatek :(
                                                            Violetta
Szykuje się na randkę z Tomasem ♥♥ <specjalnie dla fanów Tomasetty ♥>
Założę różową sukienkę i żółty sweterek. Nie to nie przejdzie :(
Już wiem błękitna sukienka i biały sweterek :) ,
i butki moje (drugie) ulubione białe koturny.
Muszę jeszcze poprawić makijaż.
(do mojego pokoju wszedł tata)
-Gdzie idziesz że się tak szykujesz?
-Ja nigdzie...
-To dobrze bo Olga chciała cię podszkolić w gotowaniu XD
-Ale ja muszę wyjść spotkać się z- jak powiem mu z kim to będzie afera.
-Z Tomasem Tak?
-Może....
-Dobrze idź ale nie wracaj za późno bo na kolacje przychodzi Angie. :)
-Dziękuję ♥-powiedziałam i go przytuliłam.
                                                            Tomas
(przed Studiem 21)
Czekam na Violę:
-Hej Tom!-powiedziała Ludmiła idąc w moją stronę.
-Cześć Ludmiła.
-Pójdziemy gdzieś razem?
-Nie czekam na Violette.
-Dlaczego nie warto czekać na taką wariatkę ona na pewno teraz jest gdzieś z Leónem. :)
-Viola powiedziała że przyjdzie i ja jej wierzę.
-Nie warto serio zraniła Leóna nie chcę żebyś ty też cierpiał.
-Ale czy wy się nie przyjaźnicie?
-Niby tak ale cię ostrzegam.
(przyszła Violetta)
-Cześć Tomas.
-Hej Violu.
-Dzień dobry Violetto!-przywitała ją Ludmiła z szyderczym uśmiechem.
-Ludmiła mogła byś nas zostawić? -powiedziałem.
-Oczywiście :)-powiedziała i poszła.
-To gdzie idziemy?-zapytała.
-Do parku tam wszystko jest przygotowane.
                                                               Violetta
Idziemy z Tomasem do parku droga mija w milczeniu przerywa ją moje pytanie:
-Daleko jeszcze?
-Nie jeszcze chwila.
Po chwili doszliśmy do parku były piękne drzewa. Jednym słowem romantycznie. Usiedliśmy na ławce.
-To już tutaj.-oznajmił
-Przepięknie tu. :)
Zbliżyłam swoją twarz do jego on zrobił to samo, i tak nasze usta połączyły się w romantyczny pocałunek. <kolejna rzecz dla fanów Tomasetty>
-Tomas przepraszam ale ja muszę już iść. Angie przychodzi na kolację i muszę być w domu :)
-Nic się nie stało.
-To do jutra :)
-Pa Violu :)
                                                       Francesca
Ding Dong
(dzwonek do drzwi)
Otworzyła moja mama.
-Dzień dobry.-powiedział León.
-Dzień dobry.-wejdziesz do środka.
Poprawiałam jeszcze makijaż bo płakałam przez ostatnią godzinę.
-Hej León.-powiedziałam jak schodziłam na dół <pokój Fran jest na 1 piętrze w jej domu>
-Cześć Fran.
-Chodź do mnie dasz mi te notatki.-powiedziałam.
(w pokoju)
-Widzisz Fran jest taka sprawa.....
                                                                              Angie
(Jestem na kolacji u Germana i Violetty)
Ding Dong -zadzwoniłam dzwonkiem otworzyła Olga.
-Cześć Angeles.
-Witaj Olgo.
-Zaraz będzie kolacja usiądź sobie w salonie.
-Dobrze.-powiedziałam i usiadłam na kanapie.
-Cześć Angie-powiedziała Viola która z chodziła właśnie ze schodów.
-Hej Violu. Co tam u ciebie?- wstałam i poszłam uściskać siostrzenicę.
-Powiem ci po kolacji.
(kolacja)
Wszyscy siedzą o prócz Germana siedzą przy stole.
-Dobry wieczór wszystkim.-przywitał się.
-Cześć.
-Cieszę się że przyszłaś Angie.
Kolacja minęła szybko.
-Ja już muszę iść.
-Nie Angie-powiedziała Viola.
-Dlaczego?
-Miałyśmy jeszcze pogadać.
-Dobrze Violu chodźmy.-poszłyśmy do jej pokoju.
-Opowiadaj.
-Od paru dni jestem z Tomasem pogodziłam się z Ludmiłą.
Gadałyśmy tak 2 godziny.
-Ja już muszę iść Violu.
-Pa Angie.
Schodzę po schodach patrzę idzie German.
-Angie chciałem porozmawiać.....
_____________________________________________________________
 Czy Camila i Francesca się pokłócą?
 Co León chce powiedzieć Fran?
 Czy będzie Leoncesca?
 Co chce powiedzieć German?
Wszystko w next!
Komentujcie!
Mam nadzieję że się podoba!
 
  /Tini
 
 

poniedziałek, 2 września 2013

Dziękuję♥/ Proszę♥/ Mam nadzieję♥/ Zrozumcie mnie♥

                                             Dziękuję♥
Za wyświetlenia i za to że czytacie mojego bloga bo to dla mnie ważne. ♥
                                                             Proszę♥
Żebyście pisali swoje pomysły na wątki chociaż mam parę pomysłów, żebyście odwiedzali inne strony nie tylko stronę główną, i dodawali komentarze.
                                           Mam nadzieję♥
Że osiągniemy bardzo dużo wyświetleń,.
                                                           Zrozumcie mnie♥
Bo zaczął się rok szkolny a ja poszłam do 4 klasy i mam dużo pracy
 
     /Tini

Rozdział 6

                                                                         German
-Angie już późno. Odwieźć cię do domu?
-Dobrze.
-Musimy tylko dojść do samochodu.
Szliśmy aż spotkaliśmy Pabla który podszedł do Angie:
-Cześć Angie.
-Hej Pablo.
-Czekałem na ciebie pod twoim domem a ty poszłaś z nim do Restó.
-Przepraszam Pablo zapomniałam o naszym spotkaniu.
-Wiesz Angie nie wiem czy jest sens to ciągnąć.
-Ty chcesz przez to powiedzieć że....
                                                                           Angie
-Zrywam z tobą.-powiedział i poszedł.
Pobiegłam za nim nie zwracając uwagi na Germana który został przed Restó.
-Pablo zaczekaj! -nie udało mi się go dogonić.
Usiadłam na ławce i zaczęłam płakać.
-Może to nie on był tym jedynym facetem ;( - zaczęłam mówić do siebie.
-Cześć Angie. -powiedział znowu German siadając na ławce.
-Cześć. -powiedziałam mało entuzjastycznie.
-To odwieźć cię?
-Nie dzięki przejdę się.
-Na pewno.
-Tak.
                                                                         Francesca
Wstałam dzisiaj o 7:30.
-Już powinnam być w drodze do Studia! Może zrobię sobie dzisiaj wolne. :/
(usłyszałam pukanie do drzwi i poszłam otworzyć)
-Tak?
-Hej Fran.-prawie zemdlałam ze zdziwienia to był Marco.
-Czego ty tu jeszcze szukasz!
-Ale Fran ja chciałem ci zrobić niespodziankę.
-Naprawdę? To raczej było żartowanie z moich uczuć!-wydarłam się i zamknęłam mu drzwi przed nosem.
-Jeszcze śmie tu przychodzić!
-Coś się stało?-zapytała, moja mama?
-Mama? Co ty tu robisz?
-Liczyłam bardziej na: stęskniłam się itp.
-Wiem wiem to przez Marco.
-Kim jest Marco? To twój chłopak?
-Nie już nie. Nie chcę go znać! -powiedziałam i się popłakałam.
-Nie martw się zrobię ci tiramisu. :)
                                                                       Tomas
Zaproszę dzisiaj Vilu na randkę. ♥♥♥
-Hej Violu.
-Cześć Tomas.-przywitała się całując mnie w policzek.
-Chciała byś pójść ze mną na randkę?
-Oczywiście Tomas!-rzuciła mi się na szyję.
-Dobrze to spotkajmy się o 16:00 przed Studiem.
-Dobrze. :)
                                                                            Violetta
Muszę iść powiedzieć wszystko Camili.
-Cami Cami Cami!!! -wrzeszczałam na całe Studio.
-Cisza!!!!!-wrzasnął na mnie Gregorio.
Podeszła do mnie Cami.
-Hej Violu podobno mnie szukałaś.
-Tak muszę się komuś wygadać.
-Coś się stało?
-Nie tylko się cieszę bo......
_________________________________________________________
Czy randka się odbędzie?
Czy coś zaiskrzy między Germanem a Angie?
Dlaczego Viola jest podekscytowana?
Udało mi się ale nie będzie tak codziennie.
Kolejnych rzeczy dowiecie się w next!
Komentujcie proszę!
/Tini
 

niedziela, 1 września 2013

Rozdział 5

                                                                          Naty
Miejmy nadzieję że coś trafi do twojego ojca cię nie wywiezie.
-Ludmiła co ty tu robisz przecież jesteś chora?
-Czego się nie robi dla przyjaciół?-powiedziała Ludmiła.
                                                                            Violetta
-Czy ty mnie nazwałaś przyjaciółką?-spytałam Ludmiły.
-Tak wiesz Violu przez te chorobę uświadomiłam sobie że warto jest mieć przyjaciół. Chciałam cię przeprosić  za wszystko co ci zrobiłam ciebie też Naty za to że Maxi przeze mnie z toba zerwał.-powiedziała.
-Wiesz Ludmiło cieszę się że się zmieniłaś, ale chyba to na nic bo ja i tak wyjeżdżam.
-Violetta nie żegnaj się z przyjaciółmi.-podszedł i powiedział mój ojciec.
-Dlaczego tego tez mi zabronisz!-wykrzyknęłam.
-Nie chodzi o to że zmieniłem zdanie nie wyjeżdżamy.-powiedział.
-Co takiego?
-Nie wyjeżdżamy.
-Dziękuje dziękuję!-krzyknęłam radośnie.
-Tomas nie wyjeżdżam!-zobaczyłam go podbiegłam i rzuciłam mu się na szyję.
                                                                           Tomas
-Jak to?-zapytałem.
-Tak dzisiaj po raz pierwszy mój ojciec zmienił zdanie. Wreszcie możemy być razem. ;)
-Naprawdę a co z twoimi uczuciami do Leóna?
-Może i masz rację, ale moje uczucia do ciebie są silniejsze ♥♥♥.
-Dobrze spróbujmy.-po tych słowach pocałowałem ją.
                                                                             Angie
Dzwonie do Pablo.
-Halo Pablo.
-Hej Angie. Polecieli już?
-Nie właśnie nie. German zmienił zdanie!:)
-Co?
-To co słyszysz.
-Nie wieżę.
                                                                             German
-Mimo tego że Angie jest ciotka Violetty i tak coś do niej czuję-pomyślałem podchodząc do niej.
Usłyszałem jak rozmawia z Pablem przez telefon:
-To uwierz Pablo German nie wyjeżdża.
-Tak ale jeśli zostaje to znaczy że jesteś w nim zakochana i z nami koniec?
-Nie Pablo ja nic do niego nie czuję.
Jak to usłyszałem od razu od niej odszedłem.:(
                                                                              Angie
-Jesteś tego pewna?-zapytał.
-Tak Pablo.
-No dobrze co powiesz  na to żebyśmy poszli do kina?
-Dobrze.
-Przyjdę po ciebie o 20:00 ok.
-Ok.
                                                                               Francesca
Idę dzisiaj na pierwszą randkę z Marco. Muszę się ubrać mega ładnie;)
-O dostałam sms-a!-wydarłam się na cały dom jak głupek.
-Ciszej bądź!-powiedział Luca który przechodził obok mojego pokoju.
Sms:
                                                                           Fran przepraszam ale musze
                                                             odwołać naszą randkę
 
                                                                                      ♥♥♥                       /Marco
-Dlaczego:( -powiedziałam sama do siebie ze łzami w oczach.
                                                                                  Marco
Wysłałem do Francescy sms-a że odwołuję randkę będzie miała niespodziankę jak do niej przyjdę.
                                                                                   German
(w domu)
Zadzwonię do Angie.
-Halo Angie.
-Cześć German. Cos się stało?
-Nie nic chciałem tylko się spotkać i wyjaśnić to że chciałem wywieźć Violette.
-Dobrze może spotkajmy się w Restó Bendzie o 19:30.
-Dobrze.
                                                                                  Angie
Przyszłam do Restó Bandu podeszła do mnie Francesca.
-Dzień dobry Angie zamawiasz coś?-zapytała bardzo smutnym głosem z którego można było wyczus że coś się stało.
-Dostałam sms-a od mojego chłopaka że odwołuje randkę.-powiedziała i się rozpłakała.
-Mam dla ciebie radę, idź do domu odpocznij obejrzyj jakiś film i nie martw się.-doradziłam mojej uczennicy.
-Dobrze Angie.-powiedziała i na jej twarzy pojawił się lekki uśmiech.
Przyszedł German.
-Hej German.
-Cześć Angie.
-Chciałeś pogadać o tym co się stało z Violettą w tedy przed lodziarnią.
-Tak ja nie chciałem was rozdzielić to nie miało być na długo.
-Wiem każdy popełnia błędy.
                                                                                    Pablo
(20:00)
Czekam pod domem Angie. W końcu otworzyła jej mama.
-Dzień dobry Pablo.
-Dzień dobry Angeliko.
-Umówiłem się z Angie do kina i miałem po nią przyjść o 20:00.
-Ona poszła do jakiegoś Restó.
-Aha.-domyślałem się z kim. To ja już idę.
-Do widzenia Pablo.
-Do widzenia Angeliko.
Poszła do Restó z Germanem.
                                                                         German
-Angie już późno. Odwieźć cię do domu?
-Dobrze.
-Musimy tylko dojść do samochodu.
Szliśmy aż spotkaliśmy Pabla który podszedł do Angie:
-Cześć Angie.
-Hej Pablo.
-Czekałem na ciebie pod twoim domem a ty poszłaś z nim do Restó.
-Przepraszam Pablo zapomniałam o naszym spotkaniu.
-Wiesz Angie nie wiem czy jest sens to ciągnąć.
-Ty chcesz przez to powiedzieć że.....
________________________________________
Czy Violetta i Tomas będą szczęśliwi?
Co chce powiedzieć Pablo?
Czy Francesce spodoba się niespodzinka?
Jutro zaczyna się rok szkolny będę starała się pisać codziennie,
ale może mi to nie wyjść będę dodawać na pewno 2 razy w tygodniu!!!
Wszystkiego dowiecie się w next!!
Komentujcie proszę!!!
/Tini
 

sobota, 31 sierpnia 2013

Rozdział 4

Violetta
-Może skorzystamy z czasu i pójdziemy na lody, moja siostrzenico?
-Dobrze ciociu :)
Szłyśmy sobie do lodziarni i zobaczyłyśmy...
Jakąś panią która się przywitała z Angie.
-Violu to twoja babcia.
-Ja mam babcię!-wykrzyknęłam z radością i ją przytuliłam.
-Babciu może poszła byś z nami na lody?-zapytałam
-Chętnie pójdę.-odpowiedziała babcia
Angie
Idziemy do lodziarni spotkałyśmy tam nikogo innego jak Germana.
-Violetta przecież miałaś być w domu!-krzykną na nią.
-Przestań German nie krzycz na nią przyszła się tylko z nami spotkać.-powiedziałam.
-Ale ja jej tego zabroniłem.-powiedział podniesionym tonem.
-Zabroniłeś Violi spotkania z babcią i ciocią to nie jest zakaz tylko robienie przykrości i nam i jej.-powiedziałam mając nadzieję że to do niego trafi.
-Violetta wsiadaj do samochodu jedziemy do domu musisz się jeszcze spakować.
-Nigdzie nie jadę!-wykrzyknęła i pobiegła w kierunku Studia.
Zaczął padać deszcz.
-Chyba musimy już iść do domu.
-Tak nic tu już nie zdziałamy.
                                                                             Tomas
Pada deszcz a ja akurat wychodzę z pracy ale mam pecha.:(
Idę patrzę to Violetta biegnie.
Poślizgnęła się na błocie podbiegłem do niej i ją złapałem.
Lekko zbliżyliśmy się do siebie i ją pocałowałem a ona mnie.
Wstała i ja też.
-Może odprowadzę cię do domu taka ulewa.
-Nie Tomas przyszłam się pożegnać jutro wyjeżdżam.:(
-Dlaczego? Powiedziałaś mu o Studio? To co innego?
-Bo Angie jest moją ciocią, a on nie chciał ze bym kiedykolwiek poznała ciotkę i mam tez babcię.
-To pa będę pisał ty tez pisz dobrze Violu.
-Już musze iść pożegnać się z innymi.- powiedziała i pocałowała mnie w policzek.
                                                                              Marco
-Francesca muszę się ciebie o coś zapytać.
-Ok pytaj.
-Czy zostaniesz moją dziewczyną?
-Tak ♥♥♥
-To super.
-Idziemy na spacer?
-Chodźmy-zostawiłem pieniądze na stole i poszliśmy.
(w parku)
-Ale tu pięknie.-powiedziała moja dziewczyna.
-Bardzo.
-Dostałam sms-a od Violi:
Francesca mogła byś
przyjść do mojego domu
proszę!
                                                    /Viola
-Muszę przyjść do jej domu.
-Dobrze spotkamy się jutro w Studio.
-Pa -powiedziała, pocałowała mnie w policzek i poszła.
         Pablo
Ciekawe co u Angie? Zadzwonię do niej.
-Hej Angie.
-Hej Pablo.-powiedziała mało entuzjastycznym głosem.
-Coś się stało?
-Tak powiedziałam Germanowi prawdę i on mi ją zabiera:(:(
-Nie płacz Angie, będzie dobrze wszystko się ułoży. Spotkała byś się ze mną w kawiarni na rogu.
-Dobrze do zobaczenia Pablo.
-Pa Angie.
Francesca
( pod domem Violi)
Ding dong
-Kto to znowu!-wydarła się gosposia.
-To ja Francesca.
-A Francesca Violetta mówiła żeby cię wpuścić. Napijesz się czegoś?
-Nie dziękuję.
Miła pani :)
-Francesca! -krzyknęła Viola.
-Hej. Co się stało?
-Ja wyjeżdżam :(
-Dlaczego bo dowiedział się o Studiu.
-Jakim Studiu? -przechodził akurat jej ojciec.
-O tym że chodzę do Studia 21 i uczę się tam nie tylko gry na pianinie ale tańca i śpiewu.
-Violu pa ja już pójdę.-przytuliłam ją na pożegnanie.
-Będzie mi cię brakować najbardziej ze wszystkich przyjaciół Francesco.
-Przepraszam pana mogę wiedzieć do kąt pan ją zabiera? -zapytałam
-Tak jedziemy do Włoch do Rzymu.
-Możesz odwiedzić moich dziadków Vilu.-powiedziałam z lekkim uśmiechem.
-Chyba nie będę miała czasu nawet na to będę zajęta siedzeniem w domu.-lekko się uśmiechnęła.
-Pa -powiedziałam
-Pa-odpowiedziała i wyszłam.
(w Studio)
-Angie dowiedziałam się że jesteś ciocia Violi i myślałam że może ci się to przydać.-powiedziałam dając Angie karteczkę z adresem gdzie będą mieszkać.
-Dziękuję Fran.
-Nie ma za co. Muszę już iść.
-Do widzenia.
-Do widzenia.
                                                                   Maxi
Dzwoni do mnie Ludmiła.
-Hej Maxi.
-Hej Ludmiła.
-Chciałam pogadać o tym co....
-Wiem spoko nic się nie stało. Chciałem się ciebie coś zapytać mogę?
-Tak.
-Czy ty cos do mnie czujesz?
-A ty?
-Ja tak.
-Ja też.
-To może spróbujemy?
-Jasne co szkodzi spróbować.
                                                               Naty
-Tylko muszę zerwać z Naty. -przechodziłam i usłyszałam jak gadał z Ludmiłą.
-Jesteś okropny!!! I to ja z tobą zrywam!!! -wrzasnęłam.
                                                                 Ludmiła
-Chyba już załatwione. -powiedziałam
-Tak.
-Przyjdziesz do mnie jutro Maxi?
-Tak przyjdę muszę kończyć Ciao.
-Ciao.
                                                                   Angie
Wstałam rano ubrałam się w pastelową sukienkę i beżowe koturny.
Idę na spotkanie z Pablo.
Na śniadanie zjadłam jedną kanapkę z Dżemem.
( w kawiarni)
-Cześć. -przywitałam się i usiadłam z nim przy stoliku.
-Hej.
-O czym chciałeś pogadać?
-O tym że ja coś do ciebie czuję. Chciałem cię zapytać czy ty czujesz to samo?
-Tak Pablo chciałam ci to dzisiaj powiedzieć.
-Cieszę się.
-Pablo. To jak będziemy razem?
-Tak.
-Jesteś super. Muszę już lecieć pożegnać się z Vilu.
(na lotnisku)
-Viola!!
-Angie!!
-Pa przyjadę do ciebie kiedyś.
-Pa czekam.
-Zaczekaj Violu przyjaciele przygotowali cos dla ciebie.
-Dziękuję!
-Pa Violu!!!!-powiedzieli przyjaciele.
                                                                          Naty
Miejmy nadzieję że coś trafi do twojego ojca cię nie wywiezie.
-Ludmiła co ty tu robisz przecież jesteś chora?
-Czego się nie robi dla przyjaciół?
___________________________________________________________________________
Czy Tomas i Viola będą razem?
Czy Angie ułoży się z Pablo?
Czy coś trafi do Germana?
Next już jutro!
Komentujcie !
/Tini